Koronawirus. Zamiast szpitali tymczasowych są szpitale widma

Wielkie tymczasowe szpitale z miejscami dla tysięcy chorych i ze specjalistyczną kadrą. Takie były plany rządu. Jak wygląda rzeczywistość? Większość szpitali jeszcze nie ruszyła. A te, które działają? Są takie, w których na 200 łóżek zajęte są dwa.